Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

November 23 2013

quit666
quit666

Pobudka Kamila nie należała do najprzyjemniejszych w końcu nie mógł opanować złości wchodzącej w jego krew już od jakiegoś czasu. Koniec końców pomyślał „dobrze, że to skończone”, a jego głowa na to odpowiadała „cierp skurwysynu”. Myśli się kłębiły w każdym możliwym zakamarku jego głowy i nie pomagało, że była 7 rano i musiał zebrać się do roboty.

- cała noc w pizdę…. – powiedział do siebie i wstał mimo tego, że zwykle poświęcał czas na śniadanie na 15 minutową drzemkę. Wszedł do kibla tylko w gaciach i spojrzał w lustro. „ale jestem spasiony” pomyślał i uśmiechnął się. Lubił siebie takim jakim był ale jeszcze bardziej lubił mieć racje wiec tą myślą która dokładnie oddawała prawdę poprawił sobie zjebany humor. Patrząc tak w lustro przyjrzał się uważniej swojej twarzy: okrągła twarz, w której zostały osadzone duże niebieskie oczy, duży nos lekko zadarty do góry i szerokie usta. Wszystko to pasowało do siebie ale nie dawało mu uroku. Największy urok posiadał w języku potrafił pisać i mówić w taki sposób, żeby wszyscy go słuchali a on bardzo to lubił, prawie tak bardzo jak słuchać przez co często wychodziły nieporozumienia kiedy wcinał się w słowo znajomym i nie pozwalał im skończyć albo skończył wypowiedź w środku bo w drugim końcu stołu usłyszał coś ciekawego. Spojrzał na siebie w lustrze i zobaczył całe 110 kg  wagi w ciele wysokim na 180 cm. Był dużym człowiekiem. Powoli odwrócił się i złapał za szczoteczkę do zębów wziął pastę i połączył elementy. Po umyciu zębów wrócił do sypialni lekko ospałym krokiem  i zaczął się ubierać. Wystrojony jak stróż w boże ciało przeciągnął wierzchem ręki po brodzie, która przyjemnie podrapała go w nią. Tak, był nieogolony, ale nie miał brody miał 2 dniowy zarost ostry jak szczotka do butów. Przynajmniej z takimi szczotkami do butów miał do czynienia. Ubiór był jego piętą achillesową koło pamięci, której zawsze mu brakowało. Do pracy ubierał się różnie a dzisiaj z uwagi na wściekłość założył czarną koszulę z krótkimi rękawami i krawatem do krótkich bojówek moro. Całość w połączeniu z jego ciałem wyglądała komicznie, a na nogi miały jeszcze iść glany  bo może i było gorąco ale padało jak jasna cholera.

quit666

Pustynia, Kamila przechadzała się powoli wiedząc, że jest na otwartej przestrzeni i nie może sobie pozwolić na brak spostrzegawczości. Tutaj znaczyło to śmierć, a czasem nawet i gorzej. Marek gdzieś zniknął godzinę temu i nie było od niego odzewu na linii. Myśląc o tym głębiej nie było odzewu od nikogo nawet od bazy. Ogólnie bark odzewu przez godzinę oznaczał, że naokoło nie znajduje się nikt żywy z kim można byłoby się porozumieć, ale w sytuacji kiedy w środku lasu pojawiła się ta powalona pustynia nie była pewna czy ktoś nie zagłusza transmisji. Niemniej martwiła się o Marka. Byli przyjaciółmi, dobrze wyszkolonymi zabójczymi przyjaciółmi wyszkolonymi do zabijania mutów i ekstrów, nie wspominając o zombich, które pojedynczo dziecko z siekierą potrafiłoby zniszczyć.  Cały czas kierowała się w stronę lasu, w którym znajdowała się ich baza. Dobrze broniona i bardzo dobrze wyposażona baza, ich dom. Pomyślała o poranku jak wyszli na zwiady. Przyzwyczajeni do najdziwniejszych widoków bo w końcu ekstry czyli kosmici nie wyglądali za normalnie ale nic nie wygrywało z mutami czyli mutantami w ich slangu ponieważ ci mogli wyglądać od drobnych deformacji po skrzydła nietoperza z oczami pająka i kitką lisa na zadzie. Jednak nie byli przyzwyczajeni kiedy nagle za ich plecami pojawiła się ta zafajdana pustynia. Tu zaczęły się kłopoty bo Marek z ciężkim sprzętem nie wytrzymałby długo w tym skwarze, a jego snajperki trochę ważą i nawet dowódca nie mógł go przekonać, że 2 to przesada. Wiec rozdzielili się Marek poszedł naokoło a ona poszła środkiem sprawdzić co się stało że ta pustynia się tu pojawiła. No ale wracając myślami do chwili doczesnej Kamila rozejrzała się dookoła. To głupie ale podobała jej się myśl, że widzi wszystko na obszarze kilometra, zwykle nie przejmowała się tym, ze przeciwnik ją widzi byle tylko ona zobaczyła go pierwsza. Pierwszy strzał padł  gdzieś daleko z lewej strony, zaraz po nim nastąpiły kolejne. Poznała broń. To były snajperki marka. Puautomaty, którymi potrafił się posługiwać równie dobrze w zwarciu co w odległości i nigdy nie wywalił całych magazynków, a w tym momencie właśnie to robił. Kodeks mówił jasno jeżeli jest podejrzenie śmierci kogoś z drużyny to nie narażamy samych siebie ale w końcu to był jej przyjaciel. Skorygowała kurs i zaczęła szybkim krokiem ruszać w stronę strzałów. W tym momencie strzały umilkły. „90” – pomyślała – „wszystko co miał”. Strach zagościł w niej na dobre, ponieważ coś co wywołało, że najbardziej doświadczony i najbardziej wybitny strzelec wystrzelał całą swoją amunicję i mimo treningu czyniącego go w lesie prawie niewidzialnym dał się zobaczyć w takiej sytuacji nie wróżyło jej dobrze. Jednak ciekawość zwyciężyła i dalej ruszyła w stronę ostatniego strzału oddanego prawdopodobnie przez już martwego jej przyjaciela.

November 17 2013

quit666

October 20 2012

quit666

July 28 2012

quit666
0066 40be 500
Reposted fromNeutrum Neutrum

July 14 2012

quit666

July 09 2012

quit666
Reposted fromWaz85 Waz85

June 30 2012

quit666
1432 054f
The Derpvengers - Persona Non Grata
Reposted frommnq mnq

June 21 2012

quit666

June 03 2012

quit666
Reposted fromToBier ToBier

May 28 2012

quit666
3325 5c12

May 24 2012

quit666
3618 635d
Reposted fromdramamachine dramamachine

April 21 2012

quit666
Arrr
Reposted fromfraufledermaus fraufledermaus

April 16 2012

quit666
7863 8de0
mr owl
Reposted fromMoralio Moralio

April 14 2012

quit666
5043 ed77
Dziecko w aucie
Reposted frompzak pzak

April 12 2012

quit666
2566 3de8
Innocence is about to be broken. Forever.
Reposted fromsandro666 sandro666

April 11 2012

quit666
7487 7171
Reposted frommirabilia mirabilia

April 02 2012

quit666

March 30 2012

quit666
Reposted fromragnar76 ragnar76
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl